Dziś post, troszkę niecodzienny, taki którego jeszcze tutaj nie było, a zatem zapraszam na coś nowego, świeżego.
Mój punkt widzenia.
Może na początek zacznę od tego z czym to słowo z jaką osobą powinno się kojarzyć.
Otóż, rękodzielnik przynajmniej w moim mniemaniu to osoba kreatywna, otwarta na świat, chętna do pomocy, osoba o artystycznej delikatnej duszy, twórcza, pomysłowa, artysta, osoba pozytywnie nastawiona do życia, codziennego świata.
Mogłabym tu wiele wymieniać, słowa, których znaczenie jest w pełni pozytywne, właśnie tak kojarzy mi się rękodzielnik.
Niestety, bywając w wielu facebook-owych grupach rękodzielniczych, czy to decoupage, czy scrapbooking te słowa nie mają nic wspólnego z osobami tworzącymi.
Pełne zawiści odpowiedzi na posty innych, uszczypliwości, wyczuwalne choć subtelnie zakamuflowane wbijanie szpilki. To tylko część z tego co można tam znaleźć.
Osoby początkujące mają najgorzej, zwykłe pytanie odnoście techniki wykonania lub prośba o pomoc w wielu przypadkach skutkuje masą złośliwych komentarzy.
Ciągłe podejrzewanie innych o to, że gdy cokolwiek powiem, czy to związanego z pracami, blogiem, ilością wejść na stronę, poskutkuje tym, że ONI ukradną mi klientów.
Dlaczego?
Wiele potrafię zrozumieć, naprawdę wiele, ale co prowadzi, co nakłania innych do takich zachowań ?
Czy naprawdę chcemy, aby nasi klienci oraz inne osoby tak nas kojarzyły?
Z zawistną, uszczypliwą bandą bab, które nic innego nie potrafią tylko sobie dogryzać ?
Czy nie szkoda Wam nerwów i czasu na takie uszczypliwości drodzy Rękodzielnicy ?
Czy nie łatwiej i lepiej, nie pisać Nic, skoro NIC zdrowego i mądrego napisać nie chcemy ?
Może wsadzam właśnie kij w mrowisko, ale cóż, chyba trzeba zacząć mówić to co się myśli.
Może to coś zmieni, a może wywoła kolejną wojnę i masę niepotrzebnych krytyk i komentarzy.
Cóż warto było spróbować ;)
Wasza
P.
Czytaj dalej
Mój punkt widzenia.
Choć kocham to co robię i pewnie jak u większości z Was jest tak samo, rękodzieło to część mnie, kawałek duszy i serca, które nijak nie jest do pominięcia i oderwania w życiu codziennym, to czasem zdarzają się takie sytuacje podczas których wstydzę się tego, że jestem rękodzielniczką, wstydzę się, nie za siebie lecz za innych, którzy tak niszczą dobre skojarzenia z tym słowem, niszczą to co związane jest z artystyczną duszą, którą przecież tylko można kojarzyć z uśmiechniętymi osobami, prawda ?
Otóż, rękodzielnik przynajmniej w moim mniemaniu to osoba kreatywna, otwarta na świat, chętna do pomocy, osoba o artystycznej delikatnej duszy, twórcza, pomysłowa, artysta, osoba pozytywnie nastawiona do życia, codziennego świata.
Mogłabym tu wiele wymieniać, słowa, których znaczenie jest w pełni pozytywne, właśnie tak kojarzy mi się rękodzielnik.
Niestety, bywając w wielu facebook-owych grupach rękodzielniczych, czy to decoupage, czy scrapbooking te słowa nie mają nic wspólnego z osobami tworzącymi.
Pełne zawiści odpowiedzi na posty innych, uszczypliwości, wyczuwalne choć subtelnie zakamuflowane wbijanie szpilki. To tylko część z tego co można tam znaleźć.
Ciągłe podejrzewanie innych o to, że gdy cokolwiek powiem, czy to związanego z pracami, blogiem, ilością wejść na stronę, poskutkuje tym, że ONI ukradną mi klientów.
Dlaczego?
Wiele potrafię zrozumieć, naprawdę wiele, ale co prowadzi, co nakłania innych do takich zachowań ?
Czy naprawdę chcemy, aby nasi klienci oraz inne osoby tak nas kojarzyły?
Z zawistną, uszczypliwą bandą bab, które nic innego nie potrafią tylko sobie dogryzać ?
Czy nie szkoda Wam nerwów i czasu na takie uszczypliwości drodzy Rękodzielnicy ?
Czy nie łatwiej i lepiej, nie pisać Nic, skoro NIC zdrowego i mądrego napisać nie chcemy ?
Może wsadzam właśnie kij w mrowisko, ale cóż, chyba trzeba zacząć mówić to co się myśli.
Może to coś zmieni, a może wywoła kolejną wojnę i masę niepotrzebnych krytyk i komentarzy.
Cóż warto było spróbować ;)
Wasza
P.


